
Cześć, mam na imię Igor i jeśli przypadkiem spodoba Ci się to, co piszę, być może spodoba Ci się także to, co mam do powiedzenia na „moim profilu na Twitterze”.
ZAstrzeżenie: ten artykuł został napisany specjalnie dla branży technologicznej i może nie dotyczyć wszystkich obszarów specjalizacji.
Zawartość
- Dlaczego mnie słuchasz? 👂
– No cóż, każdy taki dostaje, więc… 🤷♂️
– Moja historia 📖
– Dostawca materiałów budowlanych dla dystrybutora chleba/gitarzysty/studenta zaocznego 🥖
– The następny poziom 🎓
- Aplikacje o pracę 👨💻 (bez dyplomu)
- Środowisko pracy 💼
- Jedzenie na wynos ✅
Debiut 🎊
Hurra! To pierwszy artykuł, który piszę, aby opublikować go online! Każda opinia jest dla nas bardzo cenna. Nie wahaj się skontaktować ze mną na Twitterze lub w inny możliwy sposób.
Trochę długi, ale miałam go tak dużo do opublikowania na raz.
Dlaczego mnie słuchasz? 👂
Przechodząc od razu do rzeczy, sam posiadam pięcioletni dyplom z inżynierii oprogramowania, co czyni mnie mistrzem w tej dziedzinie (cokolwiek to jest warte). Dlatego po całej ciężkiej pracy, jaką musiałem włożyć, aby go zdobyć, jestem tutaj, aby powiedzieć Ci:
Prawdopodobnie NIE POTRZEBUJESZ dyplomu.
Jasne, że może otworzyć przed tobą wiele drzwi, a każda uczelnia jest inna i będzie cię uczyć inaczej. Ale z mojego doświadczenia wynika, że nie liczy się to, jaki papier masz za pasem z pieczęcią zaufania, ale rodzaj pracy, jaką włożysz w dany temat.
Cóż, każdy dostaje taki, więc… 🤷♂️
Jest to bardzo trudne do zrozumienia dla tych, którzy przychodzą bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej (tak jak było to w moim przypadku), ponieważ jedyne, czego uczą się w tych latach kształtowania się, to:
„Pozostań w szkole, zdobywaj dobre oceny, znajdź dobrą pracę i to wszystko”.
Pojawia się strach przed porażką życiową i czują presję, aby za wszelką cenę osiągnąć to, co im powiedziano, co niektórzy torują sobie drogę do stresu i niepokoju.
Kiedy przedstawię ostateczne wnioski, opowiem ci moją historię, aby umieścić wszystko w odpowiednim kontekście.
Moja historia 📖
Pochodzę z małej grupy 9 wysp na środku Oceanu Atlantyckiego, które mogę nazwać małym rajem na Ziemi, ale nie do końca krainą możliwości, czyli Azorami, portugalskim archipelagiem.
Normalny tok edukacji polega na ukończeniu 12 obowiązkowych lat edukacji podstawowej, a następnie ubieganiu się o przyjęcie do szkół wyższych za granicą (na jednej z dwóch wysp, które mają wydziały lub w Portugalii kontynentalnej) i tak też zrobiłem, a przynajmniej próbowałem.
Byłem przeciętnym uczniem i udało mi się ukończyć ostatni rok (lub ukończyć szkołę średnią, w bardziej amerykańskim ujęciu) z wynikiem 15/20. Pozostało tylko zdać egzaminy wstępne i aplikować na uniwersytety.
Poniosłem porażkę.
Mając 6/20 z egzaminu z matematyki, nie mogłem aplikować na żaden stopień, który by mnie interesował. Mogłem przystąpić do egzaminu drugiego stopnia i wstąpić na uniwersytet miesiąc później, ale zamiast tego podjąłem straszliwą decyzję i rzuciłem studia (przemyślcie). Było to mniej więcej w okresie letnim, a kiedy wakacje się skończyły, nie miałam już do szkoły chodzić, musiałam znaleźć pracę i zacząć dorosłe życie.
Dostawca materiałów budowlanych dla dystrybutora chleba/gitarzysty/studenta zaocznego 🥖
Moje dorosłe życie zaczęło się od pracy u dostawcy materiałów budowlanych w upalne letnie dni. Była to po prostu słabo płatna praca od 9 do 17, polegająca na noszeniu ciężkich ładunków przez prawie cały dzień. Zacząłem na nowo zastanawiać się nad swoimi wyborami życiowymi i łatwo było dojść do wniosku:
„Muszę ukończyć studia, ponownie zdać egzamin wstępny z matematyki i pójść na uniwersytet”.
Z pomocą krewnego udało mi się znaleźć mniej wymagającą fizycznie pracę jako dystrybutor chleba. Wstawałem między 4:00 a 5:00 i jeździłem po wyspie furgonetką pełną chleba, dostarczając klientom. Kończyłem to około 13:00, jadłem lunch i jechałem do kuzyna na próbę zespołu.
Zawsze uwielbiałam grać na gitarze 🎸
Nie byliśmy największymi showmanami w mieście, ale bawiliśmy się świetnie! Udało nam się zarezerwować kilka letnich koncertów i zyskać trochę dodatkowej gotówki, która będzie bardzo potrzebna, gdy wystartuję na uniwersytet.
Resztę popołudnia/wieczoru spędzałem w swoim pokoju i uczyłem się tyle, ile mogłem, przygotowując się do egzaminu.
To była moja rutyna przez kilka miesięcy, aż nadszedł ten dzień. Wstałam, poszłam do szkoły i zdałam egzamin. Na wystawienie ocen trzeba było czekać kilka tygodni, więc dalej pracowałem i grałem muzykę.
Ja to zrobiłem.
Z indywidualnego egzaminu wstępnego z matematyki uzyskałem wynik 16/20 i zostałem zakwalifikowany do ubiegania się o przyjęcie na studia! Wiedziałem już, że chcę studiować inżynierię oprogramowania, więc aplikowałem z tym samym stopniem w kilku różnych miejscach. Skończyło się na tym, że zostałem przyjęty na studia pierwszego wyboru, którymi były pięcioletnie zintegrowane studia magisterskie w najlepszej uczelni inżynierskiej w kraju (ale mimo to w ramach specjalnego programu dla facetów z wyspy). Spakowałam walizki, wsiadłam do samolotu i pomyślałam, że „najtrudniejsza część już za nami”.
Kolejny poziom 🎓
O rany, czekałem na ucztę. Wiedziałem, że studia nie będą łatwe, ale w rzeczywistości było niezwykle trudne! Niezliczone nieprzespane noce, niedokończone projekty i stresujące tygodnie. Mimo to brnąłem przez przeciwności losu.
Kiedy nadszedł mój piąty i ostatni rok, zacząłem ubiegać się o pracę. Semestry zaczynały się rozluźniać w pracy i ostatni z nich był poświęcony pisaniu pracy dyplomowej. Poczułam, że poradzę sobie z pracą na pełny etat i tymi zadaniami.
Nie myliłem się ani nie miałem racji 😅
Podania o pracę 👨💻 (bez dyplomu)
Przeprowadziłem kilka rozmów kwalifikacyjnych dla kilku firm poszukujących programistów full-stack. W tym momencie byłem jeszcze studentem bez dyplomu, aplikowałem losowo, aby przyspieszyć swoją karierę.
Doświadczenia nie miały znaczenia.
Wiem, że nadal nie ukończyłem pięcioletniego kursu, ale pomyślałem, że pozostałe 4 przynajmniej poruszą kilka ważnych punktów do dyskusji.
Myliłem się.
Jedyne, o co pytano w związku z uzyskanym stopniem, dotyczyło głównie tego, czego się nauczyłem w zakresie pracy zespołowej i zarządzania terminami. Było trochę rozmów na temat używanych technologii, ale większość pochodziła z moich osobistych projektów, które powstały przy użyciu technologii, którą zdecydowałem się uczyć poza godzinami lekcyjnymi! Nie miało znaczenia, na jakie zajęcia uczęszczałem, nie miało znaczenia, jaki wynik w tej chwili osiągnąłem! Osobiście podjąłem kilka wyzwań związanych z kodowaniem i po kilku tygodniach byłem gotowy 😎
Środowisko pracy 💼
My, programiści, mamy bardzo interesującą dziedzinę biznesu. Do naszej dyspozycji wszystkie wykwintne biura, smaczne przekąski i lodowate piwo. Miałem szczęście, że dostałem pracę w miejscu, o którym tak bardzo marzyłem. Nie mógłbym być szczęśliwszy, ale jednocześnie dotknął mnie słynny syndrom oszusta.
„Co ja tu robię, czy w ogóle mam kwalifikacje? Nie mam dyplomu!”
Dni mijały, a ja udało mi się pogodzić ostatni etap studiów z pracą na pełen etat. Im więcej rozmawiałem ze współpracownikami, tym bardziej zdawałem sobie sprawę z nieoczekiwanej prawdy:
Większość z nich nie miała żadnego stopnia naukowego. Samouk!
Wielu z otaczających mnie niesamowitych profesjonalistów, pełnych wiedzy i chętnych do dzielenia się nią, nie poszło do szkoły, aby uzyskać określony stopień naukowy, aby móc pełnić funkcje (gra słów zamierzona!), którymi byli w tamtym momencie. Dotarli tam, gdzie byli, dzięki niesamowitej pasji do programowania i budowania swoich pomysłów i nic więcej. Pewnie, że mieli za sobą wiele godzin kodowania i samouczków, ale:
Ci, którzy robią to z pasją, robią to bez wysiłku.
Na wynos ✅
- Mogą zaistnieć szczególne przypadki, w których jedynym wyjściem jest zdobycie dyplomu (tak jak ja), ale każdego dnia w Internecie pojawia się coraz więcej bezpłatnych treści, które mogą doprowadzić Cię tam, gdzie naprawdę chcesz. Jedyną rzeczą pomiędzy obecnym tobą a twoim idealnym ja jesteś ty sam (w tym zdaniu było wiele odniesień do „ty”).
- Jestem teraz certyfikowanym mistrzem inżynierii oprogramowania i nadal każdego dnia uczę się od moich współpracowników i nadal będę to robić i pogłębiać tę wiedzę.
- Nie ma znaczenia, co mówi o Tobie opieczętowany papier, ważne są Twoje działania i własna inicjatywa.